Wywiad – profesor Paula Rodriguez-Carter

Wywiad – profesor Paula Rodriguez-Carter

Redaktor: *Redaktorka z lekkim niepokojem zapukała do małej szopy nieopodal szkolnego boiska. *

prof. Paula Rodriguez-Carter *Młoda nauczycielka była dziś ubrana w granatową szatę i rude włosy związała w kucyka. Raz w tygodniu czyściła miotły kiedy usłyszała pukanie. Otworzyła drzwi i zaprosiła Panią Redaktor do szopy.* Witam Panią Redaktor.

R: Dzień dobry, Pani Profesor! A raczej Pani Trener. *Zaśmiała się radośnie. *

prof.P.R.C.: Ma Pani ochotę na herbatę? *Wpuściła Redaktor do środka. Nie było bałaganu. To byl jej azyl i mogła się zrelaksować.*

R.: Poproszę. I z mlekiem jakby było można. *Odpowiedziała z uśmiechem i rozgościła się na nie wyglądającym na wygodne krześle. *

prof.P.R.C.: *Podeszła do małej szafki i zaczęła przygotowywać herbatę. Długo nie zajęło i wrócila z dwiema filiżankami oraz z ciasteczkami domowej roboty. Postawiła na stoliku i usiadła na wolnym miejscu.* Co Panią do mnie sprowadza?

R.: Chciałabym zadać Pani kilka pytań do naszej szkolnej gazetki. Obiecuję nie pytać o związki, ciążę i wypłatę! *Klasnęła komicznie w dłonie na znak pełnej swobody. *

prof.P.R.C.: *Zaśmiala się,  słysząc słowa Pani Redaktor.  * Nie mam nic do ukrycia * Założyła nogę na nogę.* Proszę pytać.

R.: A więc podstawowe pytanie. Jak dowiedziała się Pani o Świecie Magii?

prof.P.R.C.: *Zamyśliła się,  by przypomnieć sobie gdzie to było.* Jakieś prawie 3 lata temu na Facebooku natrafiłam na reklamę jednej ze szkół magii. Nie istnieje ona już. Juz za tydzień minie 3 lata.

R.: Oho! Mam nadzieję, że szykuje się jakaś imprezka! *Spojrzała w notatki i powróciła wzrokiem na Trenerkę. * Jak Pani wytrzymała tutaj tyle czasu? Patrząc na dzisiejszy ŚM nie jest to łatwe.

prof.P.R.C.: Imprezka? Ja nic nie wiem. Jeszcze będzie,  że innych rozpijam.  * Udała oburzoną.* Pozostałam tu dzięki ludziom którym tu poznałam. Większości ich już nie ma na chacie.

R.: Ah, rozumiem. Jakie jest Pani hobby w realu?

prof.P.R.C.: Nic nie zbieram.* Zachichotała.* Interesuję się głównie książkami,  jak fantastyka czy kryminały, grami, sportem oraz historią.

R.: Historia to zło! *Krzyknęła przerażona, jednak po chwili ogarnęła się. * Jaka jest Pani definicja szczęścia?

prof.P.R.C.: Można inne pytanie? XD

R.: Jak wspomina Pani czasy uczniowskie?

prof.P.R.C.: To był ciekawy czas.* Uśmiechnęła się na wspomnienie. *W tamtej szkole byłam Krukonką. Nasz dom słynął z imprezowania.  * Zachichotała.* Poznałam wspaniałych ludzi a w 2 klasie zostałam Prefektem Naczelnym.

R.: A właśnie! Jak u Pani z ocenami było?

prof.P.R.C.: Powiem Pani ze różnie.* Westchnęła.  * W 1 klasie nie mogłam byc na sprawdzianach końcowych i oceny poszły w dół. W 2 klasie były znacznie lepsze oceny.

R.: A więc dlaczego latanie na miotle?

prof.P.R.C.: * Zamyśliła się.  * Ten przedmiot ma w sobie to cos co mnie przyciągnęło. A Quidditch jest wspaniałym sportem. Ta adrenalina, radość z wygranej i smutek z przegranej. Od samego poczatku pokochałam.

R.: To piękne! Chciałaby Pani coś dodać, kogoś pozdrowić?

prof.P.R.C.: Chętnie pozdrowię. A więc pozdrawiam moich kochanych Puchonów, moją rodzinkę ŚMową oraz całego Hagrida.

R.: Z pewnością się ucieszą! Dziękuję za rozmowę i życzę wielu sukcesów w realu oraz w ŚM!

prof.P.R.C.: Dziękuje za rozmowę!

~Tori Collins

Masz swoją opinię o tym artykule?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *